ciężko zadawać jest rany,
moralność żyje jak brat
wepchnąć w serce żelazo
zdobyć chciwości kwiat
udawać później, już nad ranem
wzrokiem subtelnie robiąc zwiad
oblany krwią złożonej ofiary
zakładać na siebie niewinny płaszcz
gniewne serce w rozum bije
policzkuje, wyzywa, nie chce znać
pyta, jak ten człowiek żyje?
moralność to jego kat
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Dobrych Świąt!
Prześlij komentarz