Ruszył pociąg, osobowo-osobowy
Podróżuje do swego wnętrza
Zwanego bardzo zagadkowym?
Przemierzam cierpień pustynie
Wbrew swej woli idę
Patrząc czy nic mnie nie minie?
Błądzę po świecie szukając ciebie
Nie wiedząc jak wyglądasz
Czy spotkam cię dopiero w niebie?
Czasem wątpię zatrzymując kroki swe
Lejąc łzy strumieniem
Pytam Boga czego chce?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz