środa, 21 listopada 2007

Czekanie...

Tik Tak... Tik Tak... Tik Tak...
Horyzont zmienia się w monotonię czasu i ciszy...

Tik Tak... Tik Tak... Tik Tak...
Informujemy uprzejmnie, że minęła kolejna minuta życia,
-jakbym tego nie wiedział-

Tik Tak... Tik Tak... Tik Tak...
nieustanność - milionowy przebieg wskazówki
-lepiej jak w starym mercedesie-

Tik Tak... Tik Tak... Tik Tak...
jakby w głowie młoteczki uderzały puk puk...
taniec z czasem

Tik Tak... Tik Tak... Tik Tak...
jak informacje; upływa młodość ciała
dziękujemy za sekundnik i lustro

Tik Tak... Tik Tak... Tik Tak...
mnie rozpier..ala.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ach.... to Ty jesteś Pan Tik Tak ;)

szept pisze...

raczej przeciwieństwem,
anty Tik-Takiem

Anonimowy pisze...

"anty Tik Tak"...hm...taki bezczas??? ;)

szept pisze...

idea anty Tik-Taka wzięła się z cykania, w sensie dźwięku, jaki wydaje zegarek. "Bezczas" -choć brzmi ciekawie- jest zbyt piekny żeby był prawdziwy.