środa, 10 października 2007

Wspomnienie nocy...

Wspomnienie nocy, kiedy w samotności

Przezywałem wszystkie troski

Zabłąkany wśród zagubionych wartości

Wspomnienie nocy, kiedy w samotności

Próbowałem pożegnać cię na zawsze

Walcząc z siłą miłości

Wspomnienie nocy, kiedy w samotności

Żadne słowo nie leczyło rany

Którą dzięki tobie w sobie nosze?

Wspomnienie nocy, kiedy po raz pierwszy

Nie mogąc zasnąć szukałem sposobu

By przywrócić twoje oblicze

Wspomnienie nocy, kiedy po raz pierwszy

Zasłaniałem twarz chusta

By ukryć potępienie i wstyd

Wspomnienie nocy, kiedy po raz pierwszy

Ocierałem z policzków łzy goryczy

By zapomnieć, kim jesteś?


Wspomnienie nocy, kiedy?

Świat stal się mym brzemieniem

I z żalem go w sercu trzymam

Wspomnienie nocy, kiedy?

Przewracając martwymi oczyma

Ujrzałem nowego życia źrenicę...


Brak komentarzy: