środa, 10 października 2007

Tęsknić…

Widziałem kwiaty purpurowe

O niezrównanej urodzie

Widziałem niebo srebrzyste

Jak łuska w wodzie

Ziemię oblaną w błękicie

Co tęczy oddaje swą zorzę

I księżyca źrenicę

W czerwonym kolorze

Czułem w sobie szaleństwo

Od skalnego uroku

I zboczyłem z mej drogi

Nie zmieniając kroku

Lekki powiew wiatru

Schwytany w białe żagle

Zmiana, selektywna odwrotność

Tak szybko, tak nagle

I czasem siadam samotnie

W kącie jak mysza

Powracam do złudzeń

Lecz w sercu jest cisza

Znikają żagle, skały, kwiaty

Odchodzą by nie nęcić

I zostajesz ty!

Dzięki tobie umiem tęsknić…

Brak komentarzy: