środa, 10 października 2007

Powrót pasterza

Na wprost, iść przed siebie

W 80 dni (dookoła świata)

Napełniać, codziennego doświadczenia,

Dzban i myśl co?... lata.

Akceptując zmienność w sobie

Gdy wokół plugawa rutyna,

I co dzień mądrzejszy człowiek

Nauka, piękność ludzka, dziewczyna.

I czasem staniesz, gubiąc ścieżkę

Próżno, nigdzie się nie ruszasz

Czekając odnajdujesz drogę w sobie

Której, śladów szukasz.

W butach stumilowych wracasz

Do miejsca, w którym zmylił cię trop

I stópka za stópką idziesz wesoły

Skacząc, a później mówiąc hop.

Brak komentarzy: