środa, 10 października 2007

Gniazdo

W małym, magicznym miasteczku

Miejsc romantycznych jest w brutt

Chodzę po nim wesoły codziennie

Nie robiąc nikomu szkód


Wychylam się z nad krawędzi

Przeżywając dotkliwie fantazmy mieszkańców

Chciałbym odnaleźć w nich cząstkę

Wyrozumiałych pomieszańców


Błąkam się między sztucznymi ciałami

Przekonany zupełnie o swym darze

Bo łaziki są zaprogramowani

A ja chodzę i marzę


Może nie dane mi się zatrzymać

i będę musiał zmienić swe miejsce

Lecz czy dostanę możliwość skromną?

Zabrać ze sobą swe serce?

Brak komentarzy: